Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 21 2017

Normalność nie jest kwestią statystyki.
— George Orwell - 1984

May 20 2017

9009 1b28
Reposted fromkrzysk krzysk
9858 4eaa
Reposted fromkrzysk krzysk
7213 d03c 700
Reposted frommelanchujnia melanchujnia viaGabreiila Gabreiila
5554 2e0d 700
Reposted fromkrzysk krzysk
“ Mam wrażenie, że ja pamiętam o innych ludziach dłużej, niż oni pamiętają o mnie. ”
— Jarosław Borszewicz
Reposted fromzoou zoou viaGabreiila Gabreiila
4234 6097
Reposted fromdontexpecttofeel dontexpecttofeel viamrsmean mrsmean

May 18 2017

4760 6d18
Cocteau Twins - Victorialand

May 17 2017

4951 13fd

­

Reposted fromjustadream justadream vialovvie lovvie
Jeszcze w szkole, pamiętam, mówiono nam, że w naszych organizmach jest węgla na 2000 ołówków, wapnia na 30 kawałków kredy i żelaza na jeden gwóźdź.

Dzieciom trzeba mówić co innego: że ich organizm można liczyć w diamentach, kielichach wina, filiżankach herbaty i balonach.

Leżała skulona jak płód. Lewą dłoń trzymałem... pod jej stopami, prawą na czubku głowy, objąłem ją mocniej, mocniej przytuliłem do brzucha mówiąc:

teraz jesteś moja
jesteś jak tysiąc diamentów
jak garść złotych obrączek
jak kreda na tysiąc gier w klasy.

— Julio Cortazar - Gra w Klasy
Reposted fromvith vith viablacksun blacksun
Reposted fromsowaaa sowaaa viarawwwr rawwwr
2659 fe2a 700
Reposted fromkrzysk krzysk viaolalaa olalaa
3508 491c 700
Reposted fromsarazation sarazation viakrzysk krzysk
3503 2bbb
Reposted fromsarazation sarazation viakrzysk krzysk
0426 9438
Reposted fromsarazation sarazation viakrzysk krzysk
0397 8d18
Reposted fromsarazation sarazation viakrzysk krzysk

May 15 2017


 Tadeusz Różewicz - Pierwsza miłość

     I
Miałem szesnaście lat
szedłem przez park
oparłem czoło o pień drzewa
płakałem

Nikt mi krzywdy nie zrobił
w parku była cisza
skąd ten płacz

Nikt mnie o to nie pytał
nikomu nie powiedziałem

Biegłem do domu
krzyczałem
jestem głodny głodny
a byłem zakochany

Śmiechem dom wypełniłem
nikt mnie nie pytał
dlaczego się śmieję

Widziałem Marię
widziałem Marię

Widzę Marię

Idzie do szkoły
w płaszczyku
z niebieską tarczą

Idzie w majowym słońcu
w promieniach deszczu
prześwieca przez moją pamięć
jak przez rzekę dymu
jaśniejsza
z roku na rok
aż do zniknięcia.



         II
Miałem osiemnaście lat
Biegłem polem
w żółtym świetle
wrześniowego słońca
kiedy nadleciały samoloty
upadłem

O przygniatający obrazie
mechanicznego nieba
wargą dotykałem ziemi

Miałem osiemnaście lat
kiedy zobaczyłem pierwszy raz
rozebraną Marię

Nie wypowiem nigdy
jej trwogi
ostatniego oddechu
wtłoczonego w płuca
i drżenia nie wypowiem
płaczu życia młodego
drżenia ciała dziewczęcego
gdy zbliżała się śmierć
nie miłość

Płonące powietrze zdarło z niej suknie
leżała na polu
naga
w dymie i krwi
moje opuszczone ręce
ręce które nie dotknęły
jej ciała żywego
moje podniesione oczy

Morderca unosił się
wysrebrzony już lśniący
jak igła szyjąca niebo
nierealny

Leżała rozebrana
przez powietrze ryczące i ogień

leżała pod skośnym
żółknącym słońcem
w środku dymiącego widnokręgu
w środku pierwszego dnia
wojny
nogi wyciągnięte
wzdłuż bruzd nieskończonych
jak martwe białe jagnięta.



        III
Ziemio
o jeden oddech lżejsza
martwa pusta.



        IV
Łzo osiemnastoletniego
pod niebem
na ziemi
łzo spadająca w ten dzień
przez wszystkie czasy
przez planety i gwiazdy
łzo drążąca niebo i ziemię
spadająca
na stolice kapitalistycznych krajów
na wieczne miasto Rzym
łzo lecąca
przez ciemność nocy
przez lazurowe wybrzeża
przez pomarańczowe gaje
łzo spadająca
na włosy zakochanych
kiedy łączą się ze sobą
jak wody nieznanych rzek

Morderca unosił się
wysrebrzony lśniący
bez imienia serca twarzy

Lecz ja rozpoznałem na zawsze
tych którzy go wysłali
aby zabił Marię.



1953
3671 11e5
Reposted byKaraluchowyBlokzupson
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl